Strona główna > Pytania i odpowiedzi
Oto pytania, które często zadają uczący się języka angielskiego. Może i Ty masz podobny problem? Kliknij pytanie, by zobaczyć odpowiedź.
Angielskiego uczę się od podstawówki. Niedawno skończyłem studia i w przyszłym roku zamierzam wyjechać na kontrakt do pracy za granicą. Niestety na testach kwalifikacyjnych z angielskiego wypadłem dość słabo, jak na tyle lat nauki. Jak to możliwe, że szkoły nie potrafią uczyć angielskiego tak żeby można było w miarę swobodnie porozumieć się z obcokrajowcami lub napisać poprawnie jakiś tekst? W szkołach, w których się uczyłem, angielski zdawał się być tylko humorystycznym dodatkiem do innych przedmiotów. Po przeczytaniu waszego serwisu poczułem, że mam klucz do drzwi w ręku. Z angielskim zacznę od początku. Gratuluję pomysłu na zdrową dydaktykę!
Pana historia nauki angielskiego potwierdza nasze opinie o wadliwym systemie nauczania tego przedmiotu w szkołach. Wydaje się, że jednym z głównych czynników takiego stanu rzeczy jest chaos, wdzierający się na lekcje języków obcych, który wynika przede wszystkim z braku systemu organizacji nauki. Przeróżne książki, ćwiczenia, kserówki i inne materiały, które mają urozmaicać naukę niestety na ogół wprowadzają zamęt ze względu na to, że trudno zorganizować sensowny system powtórek tak zdywersyfikowanego materiału. Nie wystarczy przecież raz przeczytać tekst i odpowiedzieć na pytania czy zrobić ćwiczenia. Do tekstu trzeba wracać regularnie, a na to w szkołach nie ma już niestety czasu. Na podstawie tych właśnie obserwacji i literatury metodycznej powstał serwis ISEL. Ma on na celu zwrócić uwagę uczącego się na istotę dobrze zorganizowanej nauki angielskiego. Jeśli nawet ktoś już ma za sobą wiele lat nieudanej nauki, powinien podjąć kolejną próbę w zaproponowany przez nas sposób.
Nie ma takiej chwili w naszym życiu,
w której nie moglibyśmy rozpocząć
nowej drogi.
Karol de Foucauld
Skąd pewność, że nauka całych zdań na pamięć przynosi najlepsze rezultaty?
Wierzymy, że aby płynnie posługiwać się angielskim w mowie i piśmie należy jak najwięcej materiału nauczyć się na pamięć. To nie jest tylko nasze wewnętrzne przekonanie, ale wyniki ponad 3-letnich eksperymentów, które prowadziliśmy na różnych grupach uczących się. Byli to uczniowie, nauczyciele, doktoranci, prawnicy i lekarze, którzy regularnie uczyli się zdań i/lub dialogów na pamięć. Zgodnie twierdzili, że ten system, oparty na nauce pamięciowej, pozwala im osiągać znacznie lepsze niż poprzednio rezultaty. Nie było też problemów z motywacją, gdyż dobrze nauczone zdania lub cały dialog powiedziany bez zająknięcia stanowił tak silny bodziec do dalszej nauki, że aż miło było patrzeć. Młodzież, kiedy błysnęła płynną mową na lekcji, wzbudzała zainteresowanie nauczycieli i zazdrość innych uczniów.
Jakiego rodzaju zdań najlepiej się uczyć?
Na początku nauki najlepiej uczyć się wszystkich zdań. Gdy już opanujesz podstawy, wystarczy, że będziesz uczyć się zdań, które coś w sobie mają :) - tzn. albo jakąś ciekawą konstrukcję gramatyczną, pożyteczne słowo, idiom lub frazę. Dobrym testem na przydatność zdania jest spojrzenie na jego polskie tłumaczenie. Jeśli patrząc na polską wersję zdania nie potrafisz z jakiegoś powodu go przetłumaczyć, powinieneś nauczyć się tego zdania na pamięć. Dlatego zdanie typu "On mieszka w Polsce" nie bardzo nadaje się do nauki dla osób, które nie są już początkujące. Natomiast zdanie "Kiedy po raz ostatni go widziałeś" (When did you last see him?) warto już nauczyć się na pamięć, aby - po pierwsze - zapamiętać praktyczną zasadę, że pytając "kiedy" używamy czasu Past Simple, a nie Present Perfect, a po drugie, że jednym ze znaczeń słowa "last" jest "po raz ostatni".
Skąd brać zdania do nauki?
Zdania najlepiej wypisywać z książek, z których się uczycie. Mogą to być podręczniki, książki do gramatyki lub do słownictwa. Dobrym źródłem zdań są również lektury, artykuły z czasopism czy napisy pod filmami.
Czy można uczyć się pojedynczych słówek, a nie tylko całych zdań?
Każde nowe słówko powinno być zapamiętane w zdaniu albo we frazie. Gdy spotykasz nowe słowo, dobrze jest sprawdzić jego znaczenie w słowniku, gdzie również podane są jego użycia w zdaniu. To jest właśnie nauka słówek. Uczenie się zdań nie wyklucza nauki pojedynczych słów, ale najlepiej uczyć się w szerszych kontekstach. To naprawdę pomaga w płynnym mówieniu!
Jak zorganizować naukę zdań?
Aby nie było chaosu w nauce, kup sobie gruby zeszyt, najlepiej formatu B5, do którego będziesz wpisywała WSZYSTKIE napotkane ciekawe zdania. Zdania (z całymi tłumaczeniami lub tłumaczeniami pojedynczych słów - tłumaczenie wpisuj na czerwono nad słowem, wymowę ołówkiem pod słowem) wpisujesz zawsze po jednej stronie do zeszytu, a po przeciwnej kilka polskich słów, po których poznasz, o jakie zdanie chodzi. Rzecz w tym, aby podczas nauki patrząc na polskie słowa powiedzieć z pamięci całe angielskie zdanie. Taki zeszyt stanie się Twoim osobistym podręcznikiem i największym skarbem. Oto przykład zapisu w zeszycie:
|
jeżeli, studiować, sukces | |||||||||||||||
|
wbrew, pozory, facet | |||||||||||||||
|
pomyśleć, wyjechać, USA | |||||||||||||||
Jak rozplanować naukę, aby nie zapominać słówek i nie mylić ich znaczeń?
Koniecznie załóż sobie zeszyt do słówek (polecamy oczywiście zdania), bo tylko wówczas będziesz mógł zapanować nad powtórkami. Taki zeszyt będzie Twoim osobistym podręcznikiem/słownikiem. Cały czas musisz mieć go pod ręką i powtarzać wyuczone słówka/zdania. Naukę angielskiego podziel na dwie sesje. Odstęp między sesjami powinien wynosić kilka godzin.
Sesja I
Powtarzasz materiał z trzech ostatnich dni. Jest to tzw. "powtórka płytka". Po tej powtórce uczysz się nowego materiału. Następnie robisz sobie kilkugodzinną przerwę od nauki angielskiego. Zajmujesz się czymś innym - uczysz się np. matematyki, idziesz na spacer lub sprzątasz mieszkanie.
Sesja II
Powtarzasz materiał z początku zeszytu. Jest to tzw. "powtórka głęboka". Jeśli np. uczysz się 10 słówek/zdań dziennie, powtarzasz 20-30 słówek/zdań z początku zeszytu. Tam, gdzie skończyłeś, wkładasz zakładkę. Kończysz naukę angielskiego tego dnia.
W następnym dniu ten sam cykl. Powtarzasz materiał z trzech ostatnich lekcji i uczysz się nowych rzeczy. Następnie robisz sobie kilkugodzinną przerwę od angielskiego. Potem powtarzasz 20-30 słów/zdań z zeszytu od miejsca, gdzie włożyłeś zakładkę poprzedniego dnia. Jak widać powtarzasz 2-3 razy więcej słów/zdań w powtórce głębokiej niż się uczysz, co oznacza, że po jakimś czasie dojdziesz do najnowszych słówek/zdań. Wówczas znów wracasz na początek zeszytu. Postępujesz tak cały czas, cykl po cyklu - powtórka płytka + nauka nowego materiału + powtórka głęboka = doskonała znajomość języka angielskiego! Pamiętaj tylko, aby nie robić tego wszystkiego na raz w ciągu jednej sesji uczenia się.
Oprócz nauki samych słów/zdań czytaj jak najwięcej i wykonuj różne typy ćwiczeń. To sprawi, że słowa, które Ci się mylą, bo są podobne, wcześniej czy później rozłączą się w Twojej pamięci, tak że będziesz znał dokładne znaczenie każdego z nich.
Mój problem jest następujący. Mam całkiem duży zasób słownictwa, niestety są to słowa tzw. bierne. Kiedy napotkam gdzieś dane słowo, po chwili przypomnę sobie co znaczy. Ale samemu nie jestem w stanie użyć tych słów w piśmie, nie mówiąc już o mówieniu. Chciałbym się zapytać jaki jest najlepszy sposób na zamienienie tych słów na czynne i czy czytanie książek w oryginale może pomóc.
Twój problem jest bardzo często spotykany wśród uczących się. Jemu właśnie poświęciliśmy nasz serwis. Jedynym sposobem przenoszenia wiedzy z pamięci biernej do pamięci czynnej jest używanie języka. Tylko praktyka może rozwiązać ten problem. Trzeba jak najwięcej uczyć się na pamięć, ale nie pojedynczych słów lecz fraz i zdań, a potem wielokrotnie wypowiadać je na głos. Tylko głośne mówienie pozwoli na czynne i płynne wyrażanie myśli. Warto byłoby również, abyś nawiązał korespondencję z obcokrajowcami i regularnie pisał maile, korzystał z komunikatorów, a najlepiej jak najczęściej rozmawiał z anglojęzycznymi rówieśnikami za darmo przez Skype'a.
Czytanie książek to bardzo dobra praktyka językowa. Pozwala na rozpoznawanie w tekście słownictwa, które już opanowałeś (czyli interesujące powtórki), a także uczy nowego, ale oczywiście w mniejszym stopniu ze względu na fakt, że uczący się po przeczytaniu książki raczej do niej nie wraca i nie powtarza słownictwa, które poznał. Czytanie rozwija głównie bierną znajomość języka i dlatego po przeczytaniu tekstu koniecznie trzeba zrobić jakieś ćwiczenia, np. streścić na głos przeczytany fragment.
Dobrze zapamiętuję słownictwo, ale mam problemy z gramatyką, a zwłaszcza z czasami, co wyraźnie pokazują testy, które rozwiązuję. Jak się można nauczyć stosowania czasów?
Tak to już jest, że jednym lepiej idzie nauka słownictwa, a innym gramatyka Zawsze jednak można się poprawić. Sposób jest jeden - trzeba dużo ćwiczyć. Wiemy, że to brzmi jak truizm, ale to prawda nad prawdami. Aby poprawić gramatykę, trzeba ćwiczyć ją w różnych kontekstach. Im więcej ćwiczeń, tym większe wyczucie czasów. Korzystaj z różnych książek, bo każda z nich trochę inaczej ujmuje temat i wyjaśnia użycie czasów. Przerób książkę Janusza Siudy: "Gramatyka angielska do testów i egzaminów." Następnie sięgnij po: Lucyna Gołębiowska "Przewodnik po czasach w języku angielskim". Jeśli sumiennie przerobisz temat czasów z obu tych książek, Twoje umiejętności na pewno wzrosną. Nie chodzi o to, aby robić testy bezbłędnie. Trzeba dążyć do tego, aby uzyskiwać mniej więcej 80% skuteczności we właściwym doborze czasów. Jeśli jakiś czas sprawia Ci szczególną trudność, rób dodatkowe ćwiczenia poświęcone tylko temu czasowi.
Te paskudne phrasale! Jak można się ich nauczyć??
Najważniejszą rzeczą jest, aby traktować phrasala jako normalny czasownik i uczyć się go w zdaniu. Nie ma sensu przerabiać samych phrasali, gdyż wkrótce się je zapomni, bo mózg nie poradzi sobie z tak ogromną liczbą abstrakcyjnych obiektów, jak: set up, set aside, set down, set forth, set on, set in, set off, set out. Uczenie się phrasal verbs do czasownika głównego jest po prostu nieporozumieniem. Phrasal verbs dobrze uczy się w blokach tematycznych, np. set off (wyruszać) poznajemy, gdy mamy słownictwo poświęcone np. podróżom. Absolutnie nie uczymy się wtedy równocześnie innych phrasali z czasownikiem set. Dla nas w tej chwili istnieje tylko phrasal set off - wyruszać i zdanie: We set off at dawn - wyruszyliśmy o świcie.
W ramach ćwiczeń i praktyki po opanowaniu jakiejś grupy phrasali można pobawić się w ich różne grupowanie, np. wg czasownika głównego lub przysłówka.
Uczę się już kilka lat, ale czuję, że nie robię postępów. Rozwiązywanie testów idzie mi bardzo dobrze, ale gdy chcę coś powiedzieć wszystko mi się miesza.
Skoro już opanowałeś dobrze gramatykę, o czym świadczą poprawnie rozwiązywane testy, odłóż je na bok i zacznij przerabiać ciekawe teksty, ucząc się całych zdań na pamięć. To jedyny sposób, aby mówić płynnie. Efekty zobaczysz już po paru tygodniach.
Mam jedyny problem co do nauki języka angielskiego!! Nie wiem jak się wymawia zdania oraz słówka!! To moja zmora!! Proszę o radę!!
Najlepszym rozwiązaniem byłby zakup słownika z płytą CD, na której nagrana jest wymowa wszystkich słów. Trzeba oczywiście wówczas korzystać z komputera. Można też używać słowników drukowanych i korzystać z zapisu fonetycznego, podanego przy każdym słowie angielskim. Zdecydowanie atrakcyjniejsze i skuteczniejsze jest rozwiązanie pierwsze - słownik na CD. Gorąco polecamy! Mamy nadzieję, że uda Ci się pokonać tę Twoją zmorę :)
Jak mogę polepszyć rozumienie ze słuchu? Często nie wiem, co do mnie mówią!
Tylko ćwiczenia i praktyka może pomóc w rozwiązaniu tego problemu. Z naszych obserwacji i praktyki wynika, że rozumienie ze słuchu jest najtrudniejszym elementem w nauce angielskiego i przychodzi dopiero po wielu latach nauki i praktyki. Oto sprawdzony sposób na naukę rozumienia ze słuchu.
Musisz dysponować nagraniem oraz tekstem do tego nagrania.
Dlaczego ten sposób jest skuteczny? Zlepek słów brzmi inaczej niż pojedyncze słowa i tego właśnie musi nauczyć się mózg. Przyzwyczaja się do tego i przetwarza informacje coraz szybciej. Regularny trening sprawia, że po pewnym czasie uszy "otwierają się", bo mózg nauczył się przetwarzać informacje ze słuchu w czasie rzeczywistym. To samo jednak nie przyjdzie - trzeba słuchać jak najwięcej i jeśli to konieczne posiłkować się tekstem. W pierwszej fazie nauki tekst będzie niezbędny, potem będzie on coraz rzadziej potrzebny. Dobrze jednak, aby był, bo wówczas słucha się spokojniej, wiedząc, że gdy czegoś się nie zrozumie, to można sprawdzić w tekście. Daje to komfort psychiczny i nie wytwarza blokady w mózgu. Na koniec jedna, oczywista uwaga: nie zrozumiesz słowa ze słuchu, jeśli nie znasz jego znaczenia! Zatem trzeba uczyć się jak najwięcej słów i zdań. Bez tego nie ma szans na rozumienie ze słuchu. Warto też przerobić dobrą książkę do fonetyki. Wówczas nie tylko nauczysz się poprawnie wymawiać głoski, ale zaczniesz lepiej rozumieć ze słuchu, gdyż poznasz zasady łączenia głosek w sylaby, pomijanie niektórych dźwięków, łączenie wyrazów w zdaniu, intonację itd. Te wszystkie elementy istotnie wpływają na poprawę umiejętności rozumienia mowy.
Uczę się w liceum i w przyszłości chciałabym zostać tłumaczem. Co mogę zrobić, aby już teraz dobrze przygotowywać się do tego zawodu?
Tłumaczenia to trudna sztuka. Trzeba znać doskonale nie tylko język obcy, ale również język polski. W przypadku tłumaczenia literatury pięknej tłumacz musi być ekspertem w języku polskim i świetnie znać angielski. Poniższe ćwiczenie, tzw. tłumaczenie wtórne lub retranslacja, jest idealne zarówno do ogólnej nauki angielskiego, jak i do rozwijania zdolności tłumaczeniowych. Oto jak należy postępować:
Należy starać się codziennie przetłumaczyć w ten sposób choć kilka, kilkanaście zdań. Nie musi to być od razu cały artykuł. Jeśli nie jesteś pewna swojego tłumaczenia, na początek można wykorzystać teksty angielskie, które już zostały przetłumaczone na polski. Oczywiście nie zaglądasz od razu do tłumaczenia, tylko sama tłumaczysz i po skończeniu sprawdzasz, czy Twoja polska wersja zgadza się z tłumaczeniem.
Przeczytałem wszystkie teksty w ramkach. Szczególnie podobała mi się zawartość ostatniej "I co dalej". Jestem osobą dorosłą, angielskiego próbuję się nauczyć od kilku lat, niestety bezskutecznie. Ten tekst uświadomił mi dlaczego mimo tylu kursów i nauki w domu niewiele potrafię. Ostatnio spróbowałem najlepszej, jak mi się wydawało, metody, czyli lekcji indywidualnych. To chyba jedna z najlepszych metod, pod jednym warunkiem: nauczyciel musi być naprawdę dobry! Ale mój nie jest i znowu jestem w kropce. Może dzięki waszej stronie się uda?
Rzeczywiście, wydaje się, że lekcje prywatne to najlepszy (choć najdroższy) sposób na naukę języka. Również i tu ma Pan rację, że wszystko w rękach nauczyciela. Każdy nauczyciel powinien mieć swoją wizję nauczania i dobrze przygotowany plan. Ograniczenie się do przerabiania "wszystkiego jak leci" z jednego podręcznika może nie satysfakcjonować uczących się. Przed podjęciem prywatnych lekcji dobrze jest spytać nauczyciela, jak widzi proces nauczania, jakich metod używa, z jakich materiałów zamierza korzystać, jak będzie sprawdzał postęp w nauce, a przede wszystkim - być może najważniejsza sprawa po metodzie nauczania - jaki stosuje system powtórek przerobionego materiału. Nie należy się wstydzić zadawania takich pytań - to w końcu Pana pieniądze, które chce Pan zapewne rozsądnie wydać.
Jeśli Pana obecny nauczyciel nie spełnia Pańskich oczekiwań, powinien Pan poszukać sobie innego, ale tym razem przed rozpoczęciem z nim regularnych zajęć wypytać o wspomniane wyżej rzeczy. Naprawdę dobry nauczyciel powinien mieć to wszystko przygotowane i na pierwszym spotkaniu przedstawić swój plan nauczania, nie czekając nawet aż go uczeń o to zapyta.
Czy moglibyście polecić jakąś dobrą szkołę językową?
Niestety, nie jest to możliwe. Nie da się tego tak po prostu zmierzyć ani ocenić. Opinie osób chodzących nawet to tej samej szkoły często bywają odmienne. Jedni narzekają, inny wychwalają. Zależy to przede wszystkim od nauczyciela pracującego w danej szkole. Zdarza się jednak, że osoby uczą się u tego samego nauczyciela, a mimo to ich opinie różnią się diametralnie.
Czy uczenie się w domu bez żadnej książki, wyłącznie ze słownikiem ma sens? Jeżeli tak, to jak uczyć się ze słownikiem? Jak dobierać słówka?
Uczenie się samych słówek ze słownika jest złym pomysłem. Niezbędny jest dobry podręcznik do samodzielnej nauki. Ze słownika korzysta się tylko w celu sprawdzenia niezrozumiałych słów i nie nadaje się on do regularnej nauki. Ucząc się z dobrych książek nie musisz już martwić się o dobór słownictwa, bo o to zadbali autorzy - uczysz się słów w kontekście (czytankach, dialogach), poznajesz gramatykę i słyszysz wymowę całych tekstów - tego nie da się nauczyć ze słownika. Zachęcamy więc do nauki z dobrych podręczników!
Zamierzam zacząć uczyć się samodzielnie, ale nie wiem jaką wybrać książkę.
Przeczytaj uważnie w tym serwisie sekcję dotyczącą podręczników. Poświęć kiedyś kilka godzin i udaj się do jakiejkolwiek księgarni językowej i tam starannie przejrzyj dostępne publikacje. Wybierz taki podręcznik, który pozwala na samodzielną naukę (polecamy z tłumaczeniami), ma jasne opisy gramatyczne i czytelną strukturę. Nie zapomnij kupić kaset lub płyt CD towarzyszących podręcznikowi.
Co sądzić o programach komputerowych?
Największym uznaniem i popularnością cieszą się programy z serii "Profesor Henry", EuroPlus+, a także First Steps in English i The Next Steps in English. Do samej nauki słownictwa świetnie sprawdza się SuperMemo. Mimo, że programy komputerowe są coraz lepsze, ich możliwości multimedialne przewyższają walory książek, rzadko można spotkać osobę, która twierdziłaby, że nauczyła się języka przy komputerze. Wydaje się, że programy komputerowe są tylko dodatkiem czy też urozmaiceniem tradycyjnych lekcji. Na pewno mogą pomóc rozszerzać słownictwo i motywować do regularnej nauki, wyznaczając codziennie odpowiedni zakres materiału do powtórki.
Chciałabym zacząć uczyć się jakiegoś języka, ale nie mogę się zdecydować. Wiem, że angielski jest najbardziej pożyteczny i trzeba go znać, ale wszyscy naokoło się go uczą i to mnie właśnie odpycha. Chciałabym choć trochę być oryginalna i wyróżniać się z tłumu.
Niewątpliwie język angielski jest najpopularniejszym językiem na świecie i jego znajomość przynosi wymierne korzyści. To fakt, że prawie wszyscy się go uczą, ale tylko niewielu posługuje się nim swobodnie. Jesteśmy przekonani, że będziesz bardzo oryginalna, gdy nauczysz się doskonale mówić po angielsku, co na pewno skutecznie wyróżni Cię z tłumu.
Czy rzeczywiście każdy może nauczyć się języka?
Tak, ale w różnym stopniu. Warstwę komunikacyjną, czyli ok. 2000 słów, z pewnością może opanować każdy - to tylko kwestia czasu. Jeśli nawet ktoś nie rozumie gramatyki, to nauczywszy się na pamięć słów, zwrotów lub całych zdań będzie w stanie się "dogadać". Języka nie mogą nauczyć się tylko osoby, u których np. stwierdzono uszkodzenie mózgu i związany z tym zespół zaburzeń zwany afazją.
Czy warto posyłać kilkuletnie dzieci na lekcje angielskiego?
Panuje powszechna opinia, że dzieci uczą się szybciej i im wcześniej zaczną naukę, tym lepiej. Badania naukowe jednak tego nie potwierdzają. Jedyną przewagą, jaką mają małe dzieci, jest możliwość nabycia lepszej wymowy ze względu na większe zdolności do naśladowania otoczenia i nie do końca ukształtowane narządy mowy. Decydujący wpływ na stopień opanowania języka ma liczba lat poświęconych na naukę. Teoretycznie więc im wcześniej dziecko zacznie uczyć się angielskiego, tym lepiej. Niestety, pamięć małych dzieci jest dość ograniczona, co sprawia, że nauka idzie bardzo wolno i raczej przyjmuje postać zabawy. To, czego kilkuletnie dziecko nauczy się w cztery lata, nastolatek może opanować w rok. Opinia o znakomitych zdolnościach dzieci do nauki zapewne ma podłoże emocjonalne. Gdy widzi się, że 3-letnie maleństwo po lekcji potrafi powiedzieć 1 słowo po angielsku, wszyscy są tym faktem zachwyceni. Natomiast mniejszym uznaniem darzy się 13-latka, który na lekcji nauczył się 10 słówek.
Badania naukowe potwierdzają, że najlepsze wyniki w nauce osiągają starsze dzieci i młodzież. Można umownie przyjąć, że prawdziwa nauka angielskiego zaczyna się mniej więcej od 12 roku życia. Należy tutaj podkreślić, że chodzi wyłącznie o świadomą, zorganizowaną naukę, np. w szkole, na kursach czy korepetycjach. Jeśli dziecko miałoby przebywać w otoczeniu, w którym mówi się cały czas po angielsku, to oczywiście bezwzględnie obowiązuje zasada im wcześniej, tym lepiej.
Mam 50 lat, czy w tym wieku dam radę jeszcze nauczyć się angielskiego?
Tak naprawdę to wiek nie gra roli w nauce. Oczywiście im człowiek starszy, tym się wolniej uczy, ale się uczy! Nasza najstarsza "uczennica" i fanka tego serwisu ma 61 lat :) Tak więc prosimy nie zawracać sobie głowy wiekiem, tylko brać się do nauki! Życzymy sukcesów, wytrwałości i systematyczności w zdobywaniu umiejętności językowych!
Mam taki pomysł, którym chciałbym sie podzielić: może powstałby na tej stronie jakiś blok dotyczący angielskich piosenek, przetłumaczonych oczywiście na j. polski?
Oczywiście myśleliśmy o wprowadzeniu takiego działu. Prawo autorskie zabrania wykorzystywania tekstów piosenek bez zezwolenia, dlatego napisaliśmy list do ZAIKS-u, prosząc o wyrażenie zgody na ich publikację w celach edukacyjnych. W odpowiedzi otrzymaliśmy informacje, że musimy wykupić licencję, która kosztuje "jedyne" 1000 zł miesięcznie. Jednak nawet ta licencja nie zezwala na tłumaczenie utworów. Nie jesteśmy w stanie sprostać tak wygórowanym żądaniom finansowym, ponieważ nie czerpiemy żadnych zysków z prowadzenia tego serwisu.
Nie znalazłeś odpowiedzi na swoje pytanie? Zadaj je sam! Zapraszamy na stronę wysyłania komentarzy.
© 2004-2008 Jacek Tomaszczyk & Piotr Szkutnik