Blog językowy

Data:

14 grudnia 2006 r.

Temat:

Wymowa 'ing'


Język angielski ma bardzo trudną wymowę i prawdopodobnie tylko języki tonalne, np. chiński lub wietnamski, są trudniejsze do opanowania. W języku angielskim większość wyrazów ma pisownię znacznie różniącą się od wymowy, co sprawia, że gdy uczymy się nowego słowa, musimy nie tylko zapamiętać jego znaczenie, lecz także wymowę, w tym akcent wyrazowy. Wymowa jest bardzo ważna, bo nawet niewielkie jej zniekształcenie może spowodować, że nie będziemy zrozumiani. Dlatego dobrze jest, aby podczas nauki zawsze sprawdzać wymowę nowego słowa, najlepiej w komputerowych słownikach, w których można posłuchać wymowy.

Nie ma potrzeby dążyć do opanowania wymowy, jaką mają native speakers, gdyż tylko wyjątkowo uzdolnione osoby mogą ją osiągnąć. Piszę tutaj oczywiście o osobach dorosłych, bo dla małych dzieci przyswajanie wymowy języka obcego przychodzi naturalnie. Tak więc przede wszystkim staraj się opanować poprawną wymowę, a jak odkryjesz w sobie talent, to wówczas możesz poszaleć :)

Dzisiaj przypomnę tylko zasadę wymowy słów zakończonych na "ing". Wprawdzie w tym przypadku zła wymowa nie spowoduje zmiany znaczenia wyrazu, ale poprawne wymawianie tych trzech literek sprawi, że Anglikom przyjemniej będzie się Was słuchało. Po wymowie tej końcówki od razu widać, czy uczący się dba o poprawną wymowę.

Upraszczając nieco wyjaśnienie dla celów praktycznych, można przyjąć, że "ing" wymawia się bez "g", czyli "in", przy czym głoska "n" jest bardziej nosowa niż jej polski odpowiednik. Warto tu także zwrócić uwagę na pojawiający się czasem w nieformalnych tekstach zapis lovin', missin'. Potwierdza on, że końcowego "g" nie czytamy (jednak jest różnica w wymowie lovin' i loving). Posłuchaj nagrania, zapamiętaj i stosuj codziennie! :)

cooking

doing

eating

reading

sitting

standing

talking

travelling

watching

writing

Plik MP3

Spis tematów | Poprzedni temat | Następny temat

Komentarze - ostatni miesiąc

2014-08-20, 10:55:00
miłosz napisał(a):
Bardzo dobrze, że zwraca się uwagę na drażliwą kwestię poprawnej wymowy języka angielskiego, bo jest to zagadnienie często traktowane po macoszemu, a już na pewno w przedmiot wkrada się sporo nieścisłości. Tak więc wpierw o koncepcji "poprawnej wymowy". Poprawna, w rozumieniu pozbawiona błędów, jest tylko wymowa native speaker'a, a każdą interferencję ze strony polskiego zasobu fonetycznego należy tym samym uznać za błąd. Jak rozumiem autor miał w istocie na myśli to, co lepiej oddać pod pojęciem "wymowy zrozumiałej" (dla rodzimych użytkowników języka) i słusznie, bo dla większości uczących się właśnie taki poziom kompetencji stanowi realistycznie osiągalny cel. Innymi słowy: wciąż brzmimy obco, ale komunikacja nie jest w drastyczny sposób zakłócona. A teraz bardzo istotne kwestie techniczne. Prawdą jest, że pomimo zapisu ortograficznego "ing" g się nie wymawia. To, co zapisuje się jako "ng" (bo nie jest to przecież jedynie przypadek form ciągłych! patrz np: king, ring, hung, sung w których "g" też się nie wymawia) odpowiada jednej głosce, a mianowicie miękkopodniebiennej głosce nosowej /ŋ/, różniącej się od innej wspomnianej we wpisie angielskiej głoski nosowej nie "stopniem nosowości", bo w obu przypadkach powietrze wydobywa się jednakowo przez jamę nosową, lecz miejscem artykulacji tzn. język blokuje powietrzu ujście przez jamę ustną (co stanowi istotę głosek nosowych) przy łuku dziąsłowym /n/, nie zaś jak w przypadku "ng" w obrębie podniebienia miękkiego. Co do form ciągłych i zapisu typu: lovin'. Istnieje w tych przypadkach pewna tendencja do zastępowania miękkopodniebnego /ŋ/ nosową głoską dziąsłową /n/ i to w istocie próbuje oddać nieformalny zapis angielski (prócz tego, że przy okazji pokazuje, iż "g" się nie wymawia). Ogólnie rzecz biorąc, dobrze że zwraca się uwagę na to właśnie zagadnienie, ponieważ wśród Polaków błędna wymowa z "g" jest na porządku dziennym, o co obwiniać można jedynie polski system głoskowy i brak świadomości fonetycznej wśród uczących się języka angielskiego. Na zakończenie trzeba dodać, że niekiedy wymowa z "g" jest jedyną dopuszczalną i poprawną tak jak w wyrazie "English", są to jednak przypadki dość rzadkie. Pozdrawiam i gratuluję ciekawego i rozbudowanego bloga;)

2014-08-20, 16:35:46
tintin napisał(a):
miłosz: i w "finger". Jeśli dobrze pamiętam, chodzi o to, że "ng" wymawiane jest jako dwie głoski, kiedy stanowi część rdzenia wyrazu i nie znajduje się na końcu. Jakoś tak to brzmiało (?), nie chce mi się teraz sprawdzać. I tak najlepiej wymowy nie traktować jako zgodnej z jakimiś sensownymi regułami, bo człowieka czeka wiele przykrych niespodzianek;) Twój długi post jest jak najbardziej słuszny i fachowy. Niestety, w praktyce bardzo często w filmach po angielsku słyszę ciche "g" tam, gdzie nie powinno się pojawiać... Jest tyle regionalizmów w angielskim, że ociera się to wręcz o wymowę spersonalizowaną, dla każdego nieco różną. RP jest piękną sprawą, ale w realu nikt tak nie mówi. Co nie znaczy, że tej wersji wymowy nie należy nauczać, sam się nią posługuję. Z grubsza;) Pozdrawiam!

2014-08-20, 17:51:55
Ingla napisał(a):
Jest ważne, by ćwiczyc wymowę angielską ze szczególnym zwróceniem uwagi na dziąsła, podniebienia, nosowość i blokowanie powietrza językiem w jamie ustnej. Dla szczególnie zainteresowanych artykulacją jest zadanie, by wyćwiczyć spółgłoskę drżącą dziąsłową w wariancie podstawowym "r", wedlug instrukcji:

Artykulacja tej spółgłoski wymaga inicjacji płucnej i egresji, tylna część podniebienia miękkiego zamyka dostęp do jamy nosowej, prąd powietrza w jamie ustnej przepływa ponad całym językiem lub przynajmniej powietrze uchodzi wzdłuż środkowej linii języka. Język styka się z dziąsłami w periodyczny sposób, tworząc serię szybkich zwarć i rozwarć. Gdy wiązadła głosowe periodycznie drgają, spółgłoska ta jest dźwięczna. W kontekstach ubezdźwięczniających jednak posiada wariant bezdźwięczny (np. w słowie "wiatr"). N'joy :)

2014-08-20, 18:22:58
Ingla napisał(a):
http://englishschool.org.uk/2011/12/12/how-important-is-pronunciation/

2014-08-21, 09:39:36
tintin napisał(a):
https://www.youtube.com/watch?v=ty62YzGryU4

2014-08-21, 10:40:05
Ingla napisał(a):
I Love Lucy https://www.youtube.com/watch?v=g10jFL423ho

2014-08-25, 16:10:21
Anonimowy napisał(a):
To ja też dorzucę linka;) Wszystkim polecam niesamowity blog prowadzony Geoffa Lindsey'a, nauczyciela wymowy, fonetyka z wykształcenia, traktujący w przeważającej mierze o wymowie współczesnej, standardowej brytyjszczyzny. Dzięki licznym klipom audio, każdy może usłyszeć jak znacząco różni się żywy brytyjski akcent od skostniałych przekonań na temat RP, jaką ją skodyfikował Jones i utrwalił Gimson (ten pierwszy już prawie 100 lat temu!): http://englishspeechservices.com/blog/british-vowels/ innymi słowy: ten blog to po prostu must read dla każdego, kto interesuje się brytyjską wymową

2014-08-25, 19:56:13
Anonimowy napisał(a):
przy czym ostatni anonimowy, to ja, miłosz ;)

2014-08-26, 10:02:07
Ingla napisał(a):
Episode 2: wymowa brytyjska, z polskim akcentem http://www.edulandia.pl/edulandia/1,124848,16361151,JAKIE_BLEDY_BAWIA_ANGIELSKICH_DZENTELMENOW__Cz__1.html#TRCuk

Pokaż wszystkie komentarze


Dodaj swój komentarz

Treść komentarza:
Autor:

Chcesz napisać na inny temat? Wejdź na nasze forum.

© 2004-2014 Jacek Tomaszczyk & Piotr Szkutnik