Strona główna > Blog językowy > A chance to do vs. a chance of doing
Data: |
15 czerwca 2010 r. |
Temat: |
A chance to do vs. a chance of doing |
Rzeczownik chance ma m.in. takie znaczenia:
Warto zapamiętać, że w znaczeniu 1 najczęściej występuje w konstrukcji z bezokolicznikiem.
Słowa chance możemy również użyć do wyrażania prawdopodobieństwa (znaczenie 2). Wówczas chance wystąpi w konstrukcji chance of doing something lub ze zdaniem podrzędnym z that.
Zwróć uwagę, że polskie słowo szansa ma dwa znaczenia. Może wyrażać okazję, sposobność, ale także użyjemy go do mówienia o prawdopodobieństwie. Z tego powodu polskie zdania z wyrazem szansa będziemy tłumaczyć różnymi konstrukcjami w języku angielskim.
Spójrzmy na przytoczony wcześniej przykład.
W tym zdaniu szansa nie odnosi się do prawdopodobieństwa, ale wyraża okazję, sposobność, (aby ktoś mógł przeprosić).
Dla porównania mamy zdanie:
Widzimy wyraźnie, że nie chodzi tutaj o okazję/sposobność, aby wygrać, ale o prawdopodobieństwo (a w zasadzie jego brak - I don't stand...) wygrania.
Spis tematów | Poprzedni temat
2010-06-15, 09:20:21
porres napisał(a):
Dziękuję za te lekcje i za tłumaczenia zdań.
2010-06-15, 11:40:57
Anonimowy napisał(a):
w slangu wystepuje czasem jako jako czasownik ' I'm not sure if tomorrow will rain but I’m going to chance it and go to the golf course anyway.'
2010-06-16, 11:24:49
mimi napisał(a):
a co to znaczy 'take a chance on me" ? taka piosenka byla kiedys ;)
2010-06-16, 18:25:13
rentoon napisał(a):
nie trudno zgadnac :)
2010-06-16, 18:29:35
Anonimowy napisał(a):
http://idioms.thefreedictionary.com/take+a+chance+on
2010-06-17, 00:47:00
Luke napisał(a):
A może wiecie co to znaczy: to come a close second ?
2010-06-17, 17:57:14
Jacek Tomaszczyk napisał:
to come a close second - zająć drugie miejsce, niewiele tracąc do zwycięzcy
2010-06-20, 20:29:30
Girl:) napisał(a):
Ja chciałabym się podzielić moją przygodą z językiem angielski:)
Zawsze chciałam nauczyć się angielskiego i w sumie nie mogę powiedzieć że nic nie umie bo bez problemu dogadam się z obcokrajowcem:)
ale zawsze trafiałam w szkole na nauczycieli gdzie (według mnie) nie umieli przekazywać wiedzy ( z języka angielskiego)... uczyli tylko tak na "odczep się'
i tak naprawdę w szkole nie nauczyłam się angielskiego wcale:(
Ja nadrobiłam bardzo dużo właśnie dzięki Panu:*
dzięki tym stronom:)bardzo żałuję że nigdy nie miałam okazji żeby Pan mnie uczył bo wiem że teraz bym była o wiele lepsza:/ ale trudno:/
mam wokół siebie bardzo dużo osób które maja ciągle poprawki z ang
i zazwyczaj to Ja jestem ta osobą która daje im "korki"... ja zawsze tłumaczę im na Pana teorii i wyjaśnieniach. Jak dotąd nikt nie oblał:) A tak na marginesie ja za rok zdaję maturę i chciałabym iść na anglistykę:) mam nadzieję że się uda:)
Jeżeli się uda to WIELKA W TYM ZASŁUGA PANA:) bo nikt mnie tyle nie nauczył co PAN:) Jak zostanę nauczycielem angielskiego to postaram się uczyć tak dobrze jak PAN żeby każdy mój uczeń był zadowolony i żeby cokolwiek umiał:)
Bo nie chce żeby mieli takich nauczycieli co Ja mam od 10 lat:/
Jest Pan wzorcem do naśladowania dla przyszłych anglistów:)
dziękuję bardzo za wszystko:* pzdr:)
2010-06-20, 20:59:00
Jacek Tomaszczyk napisał:
Jestem wzruszony. Dziękuję.
2010-06-21, 09:16:04
rentoon napisał(a):
Zgadzam sie, ze niewielu jest prawdziwych nauczycieli, takich ktorym zalezy zeby uczeń zrobił postepy. Ja rowniez mialem kilku i uwazam, ze zawsze najlepsza jest pierwsza lekcja. Pozniej kiedy widzi ze "zostal kupiony" jest coraz mniej zaangazowany. Patrzac jednak na górkę z drugiej strony, uczniowie przychodza i odchodza... to tak jak z instruktorem nauki jazdy, praca staje sie rutynowa. Nie jestem pewien czy ja, bedac nauczycielem bede podchodzil z takim zaangazowaniem jakiego szukam teraz u innych. To trudny proces nauki z ktorym kazdy musi uporac sie sam.
Szkoly jezykowe zarabiaja pieniedze a nie ucza jezyka. Paradoksalnie nie zalezy im zebys zrobila postepy gdyz jak je zrobisz, odejdziesz a oni straca klienta. Znam kolezanke ktora chodzi do szkoly kilka lat i ma trudnosci z zamowieniem jedzenia w knajpie po angielsku.
Pozdrawiam :)
2010-06-21, 19:34:40
Anonimowy napisał(a):
Więc tak jak napisałam wcześniej nie miałam i nie mam dobrych nauczycieli od angielskiego:/ wszystko jeszcze raz wszystko co umie zawdzięczam PANU JACKOWI:) gdybym miała okazję to podziękowałabym Mu osobiście ale wiem że to nie jest możliwe;/ Dlatego Tu na forum chcę jeszcze raz za wszystko podziękować:* do podziękowań dopisują się również moi rodzice:* każda strona tutaj dla mnie jest bardzo ważna bo dowiaduję się czegoś nowego:) choć nie pisze komentarzy to tak naprawdę uważam że jest to najlepsza strona, którą prowadzi niezwykły człowiek:) naprawdę wielki szacunek dla PANA...dzięki tym moim 2 komentarzom chce PANU pokazać że są ludzie którzy liczą na Pańską pomoc:) dziękuję że przyczynia się PAN do spełnienia moich marzeń (iść na anglistykę) że dzięki PANU czuję się mocniejsza każdego dnia, że dzięki Panu mam szansę zdać dobrze maturę:) zawsze jednak będę pamiętać komu to zawdzięczam:*
2010-06-22, 09:20:38
rentoon napisał(a):
Nie wiem czy Pan Jacek ma żone ale jesli tak to z pewnoscia moze sie czuc zagrozona :):) Widze ze nauczyciel jako zawod ma sporo zalet ktorych wczesniej nie dostrzegalem... tego rowniez nauczylem sie dzieki tej stronie. Pozdrawiam Pana Jacka i caly zespol ISEL
2010-06-22, 17:57:46
Jacek Tomaszczyk napisał:
Rentoon, ale mnie ubawił Twój wpis :)
2010-06-24, 10:27:55
rentoon napisał(a):
wszyscy wiemy jak skonczyl Kaziemierz Marcinkiewicz, spokojny nauczyciel z Gorzowa Wlkp, teraz juz wiem dlaczego ...
...maybe May-December romances don't seem such a bad idea at all ;)
2010-06-28, 15:28:29
Ewciak napisał(a):
przepraszam z góry za komentarz nie w temacie, ale bardzo chciałabym wiedzieć jak napisać po angielsku "nie realizujemy kart płatniczych" ? albo coś w tym rodzaju, że ich nie respektujemy. Proszę o pomoc
2010-06-28, 22:14:56
rentoon napisał(a):
we don't take credit cards :)
2010-06-28, 22:18:56
Jacek Tomaszczyk napisał:
We do not accept credit cards.
2010-06-29, 21:28:50
Marzena napisał(a):
Czy będą odcinki bloga przez wakacje? Pozdrawiam :-)
2010-06-29, 23:47:52
Jacek Tomaszczyk napisał:
W wakacje odpoczywamy :)
2010-06-30, 00:58:35
Anonimowy napisał(a):
Nie-e.Wolimy kolejne odcinki.I to jeszcze jak!
2010-06-30, 12:48:14
Doc X napisał(a):
No właśnie...
2010-06-30, 22:01:22
Anonimowy napisał(a):
Ja też wolę kolejne odcinki bloga niż wakacje.Gosh!Czy ja się dobrze czuję?!
Baaardzo dobrze!
2010-06-30, 22:05:45
Jacek Tomaszczyk napisał:
Regularny odpoczynek to podstawa :)
2010-06-30, 22:30:28
Urszula napisał(a):
Podstawą jest raczej miłe spędzanie czasu w jeszcze milszych okolicznościach przyrody.A jeśli jeszcze w miłym towarzystwie i na miłych bzdurach,to czegóż chcieć więcej?
"WE ARE HERE
ON EARTH
TO FART AROUND.
DON'T LET
ANYBODY
TELL YOU
ANY DIFFERENT."
as Kurt Vonnegut said.
2010-07-01, 12:11:58
Jacek Tomaszczyk napisał:
Obecnie milo spędzam czas, pracując nad książką :) Będzie to zbiór ok. 80 bardzo zabawnych angielskich anegdot z ćwiczeniami i nagraniami. Książka powinna pojawić się w księgarniach po wakacjach.
2010-07-02, 13:08:36
Marzena napisał(a):
O, to świetnie! W takim razie czekamy...:-) i tęsknimy za odcinkami.
2010-07-05, 15:58:20
123 napisał(a):
to się pośmiejemy :)
2010-07-05, 19:55:23
tw napisał(a):
Jak już będzie w księgarniach to proszę o małą wzmiankę na tej stronie. Mieszkam w małej miejscowości i nie chciałabym przegapić.
2010-07-06, 09:43:55
Peter Pan napisał(a):
Which kind of a book Mister Jacek????Let me know, because I would like to bay this book. I am going to be a teacher of English in.......couple years;-( Maybe one day ) m]My a pipe dream to speak fluently;-) Pozdrawiam
2010-07-06, 20:20:55
Jacek Tomaszczyk napisał:
Będzie to zbiór zabawnych tekstów. Oto jeden z nich:
A priest was present at his retirement dinner after 35 years in the parish. A leading local politician and member of the congregation were chosen to make the presentation and give a little speech at the dinner. The politician was delayed, so the priest decided to say his own few words while they waited.
‘I got my first impression of the parish from the first confession I heard here. I thought I had been assigned to a terrible place. The very first person who entered my confessional told me he had stolen a television set and, when stopped by the police, had almost murdered the officer. He had stolen money from his parents, had an affair with his boss's wife and taken drugs. I was appalled. But as the days went on I knew that my people were not all like that and I had, indeed, come to a fine parish full of good and loving people.’
Just as the priest finished his talk, the politician arrived full of apologies at being late. He immediately began to make the presentation and give his talk.
‘I'll never forget the first day our parish priest arrived,’ said the politician. ‘In fact, I had the honour of being the first one to go to him in confession.’
2010-07-08, 23:29:00
Jas Wedrowniczek ;-) napisał(a):
Witam;-) OOOO super bardzo wazne pytanie???Jak ta ksiazka ma pomoc w uczeniu jezyka???Czy ma forme dydaktyczna albo czy mozna sie przygotowac do egzaminu z niej???
2010-07-11, 20:22:58
Jacek Tomaszczyk napisał:
Książka nie przygotowuje do żadnych konkretnych egzaminów. Ma umożliwić powtórzenie i poszerzenie słownictwa w sposób jak najbardziej przyjazny uczniowi, czyli w formie dobrej zabawy :)
2010-07-12, 20:57:00
Jas Wedrowniczek ;-) napisał(a):
Czyli ok, no coz bez znajomosci slownictwa sie nie zda egzaminu;-)
2010-07-15, 12:05:38
:) napisał(a):
Panie Jacku mam takie pytanie.....
pierwsze występuje czasownik a po nim either czy na odwrót? bo np
She will put on either a dress or a skirt
a drugie zdanie jest takie
We will either go abroad or stay here... i to samo jest z neither............
a co z przeczeniami? wiem że po neither nie daje się przeczenia... bo np
I know neither Ann nor lisa
a drugie
She will neither recite nor sing........... zastanawiam sie czy tu nie chodzi o czas modalne że one są na początku?
i jeszcze jedno.......
It is a year since I visited her a It is a year since I have visited her to te zdania mozna przekształcić na I visited her a year ago a to drugie na I haven't visited her for a year???? Proszę o odp Panie Jacku:D
2010-07-16, 11:26:41
Jacek Tomaszczyk napisał:
Either nie ma stałej pozycji, ponieważ może dotyczyć różnych słów.
He'll drink either water or lemonade. Napije się albo wody, albo lemoniady.
He'll either drink water or have some watermelon. Albo napije się wody, albo zje trochę arbuza.
W pierwszym zdaniu either jest po orzeczeniu, bo nie dotyczy orzeczenia ale dopełnienia (albo woda, albo lemoniada).
W drugim zdaniu either jest przed czasownikiem, ponieważ dotyczy wyboru czasownika (albo się napije, albo zje).
2010-07-16, 19:27:04
:) napisał(a):
no tak mniej więcej teraz wiem o co chodzi:)dziękuję:)
2010-07-18, 11:34:40
Artur napisał(a):
Panie Jacku , od zawsze miałem problem z takimi słowami jak goal, purpose, aim, object (cel). Jeśli jest taka możliwość, to czy można prosić o konkretne wyjaśnienie, kiedy używa się tych słówek. Z góry dziękuję.
2010-07-20, 09:54:38
rentoon napisał(a):
Na temat tego problemu napisano juz wiele ksiazek... Napisac , ze goal, object, aim sa to synonimy to stanowczo za malo !! Wyobrazam sobie, ze Pan Jacek nie wie od ktorej strony zagadnienia zaczac.
Btw. zostalo napisane, ze w wakacje odpoczywamy ...
2010-07-29, 00:27:17
Rafał napisał(a):
Witam
Co Panie Jacku myślisz na temat fast languages? http://www.fastlanguages.org/index.php?action=page&parent=0&view=1
Nie koniecznie o tej formie ale o systemie, sposobie szybkiej nauki.
Uczę się dużo języka i niestety ta nauka nie jest taka efektywna. Chciałbym szybciej zapamiętywać i więcej. Nie wiem jak to robić?
2010-07-29, 20:13:37
Jacek Tomaszczyk napisał:
Niestety, nie znam systemu Fast Languages. Jednak nagłówek "Angielski w tydzień" (http://www.fastlanguages.org/index.php?action=page&parent=6&view=14) oraz koszt za ten 1 tydzień 4970-5970 zł budzą moją nieufność. Czyżby kolejna sprzedaż złudzeń? :)
2010-08-05, 21:02:36
wdr napisał(a):
Mam pytanie związane z tekstem - jak poprawnie przetłumaczyć zdanie pogodzie - "Jest duża szansa na opady"?
2010-08-25, 15:46:38
Jacek Tomaszczyk napisał:
There is a great chance of rain.
2010-08-25, 16:46:18
Sztefen napisał(a):
Spojrzalem sobie na te fast languages. Nie sadze, aby mozliwe bylo PLYNNE porozumiewanie sie w jezyku po tygodniu. Tekst zachecajacy az kipi od NLP, to raczej zly znak. Wielkiego odkrycia nie zrobili, ze wystarczy nieduza grupa 1000-2000 tysiecy slow do porozumiewania sie praktycznie w kazdej sytuacji (o czym pisano rowniez na stronie ISEL). Co wiecej jak byk na startowej stronie ISEL jest slownik ISEL - 2000 slow. Po co wiec masz placic 5 tysiecy za to, ze ktos powie Ci jakie to slowa (bo glownie do tego w zasadzie sprowadzi sie ten kurs), jesli tutaj mozesz sobie to sprawdzic za darmo. To po prostu bedzie polegalo na nauczenia 1000 slow, ale oprawione w ladna, przesycona NLP (abys uwierzyl, ze jestes usatysfakcjonowany) otoczka. Taka jest moja opinia. I taka opinia jest trafna wszedzie, gdzie palce maczaja cwaniaki zajmujace sie NLP (na stronce chwala sie jednym masterem). Celem takich przedsiewziec jest przekazanie stosunkowo niewielkiej wiedzy, ale z duzym naciskiem na to, abys czul sie usatysfakcjonowany.
2010-08-29, 08:04:26
Nat napisał(a):
Witam, mam problem z przetłumaczeniem tytułu pracy magisterskiej: "Kategorie wyniku finansowego w ujęciu prawa bilansowego i podatkowego." Bardzo proszę o pomoc.
2010-08-29, 10:39:20
Bee napisał(a):
Ja bym to ujął tak - "Categories of financial result from a balance and tax law perspective". But I am not sure if I translated this correctly;-)
© 2004-2010 Jacek Tomaszczyk & Piotr Szkutnik